poniedziałek, 26 kwietnia 2010

Jak spakować się kiedy czeka nas przeprowadzka.

Przeprowadzka to nie lada wyzwanie, trudno w krótkim czasie zgromadzić wszystkie swoje przedmioty, zorganizować transport i porzucić swoje mieszkanie lub dom, z którym przecież choć odrobinę się zżyliśmy przez ten czas.

Ja sam w swoim życiu przeprowadzałem się wiele razy, więcej chyba niż mogę spamiętać. Tak już ze mną było, nigdzie nie mogłem zapuścić korzeni. Obecnie mieszkam w Warszawie, nie licząc mojej rodzinnej miejscowości to już chyba rekord w pozostawaniu w jednym miejscu, choć trzeba przyznać, że w samej Warszawie zmieniałem miejsce zamieszkania również co najmniej kilkanaście razy. Ostatnia przeprowadzka była już zorganizowana perfekcyjnie, bądź co bądź, ale nabyłem już pewną wprawę przy tego typu manewrach. Pomyślałem sobie lat parę temu, że za każdą przeprowadzką, albo coś gubię, albo czegoś zapominam, więc powstała „księga przeprowadzki” - czyli kilka punktów których zawsze przestrzegałem podczas przemieszczania się z jednego mieszkania do drugiego, z domu do domu. Postanowiłem się podzielić tą garstką rad, mnie pomogły być może, komuś też się przydadzą.


Po pierwsze należy odseparować tzw. przetrwalnik – bagaż przetrwania. U mnie ewoluował on od czasów studenckich, kiedy to nie do końca byłem pewien gdzie będę nocował. Zawsze więc przy sobie posiadałem szczoteczkę do zębów, parę kosmetyków, świeżą koszulkę, bieliznę i piwo. Czyli niezbędny zestaw do sytuacji krytycznych, gdy obudzimy się nie wiadomo u kogo i nie wiadomo gdzie. Teraz rzecz jasna ten zestaw rozrósł się znacznie, jest to po prostu kilka szpargałów które zabieramy ze sobą w każdą podróż.pakowanie i przeprowadzka

Podczas przeprowadzki pełnią podobną rolę, większość ludzi zapomina, że spakowane wszystkie przedmioty trzeba odpakować i rzadko jest na to siła pierwszego dnia przeprowadzki. Gdy ekipa od przeprowadzek skończy już z naszymi rzeczami, zostaniemy sami w pustych czterech ścianach, warto mieć najpotrzebniejsze rzeczy pod ręką, zamiast szukać wszystkiego po pudłach.

Rzeczy dzielimy na kategorie, większość ludzi stosuje podział jak na przykład „naczynia”, „ubrania” czy „buty”. Ja opracowałem innowacyjny system prawdziwego bałaganiarza, gdyż wrzucam wszystko do pudeł zatytułowanych „kuchnia”, „łazienka” czy „salon” w ten sposób rozpakowuje się błyskawicznie, nie kursując po całym mieszkaniu.

Kolejność pakowania jest niezwykle istotna. Najpierw meble, potem rzeczy w kolejności gabarytowej, dzięki temu i pakowanie i rozpakowywanie będzie przebiegało sprawnie.

Na koniec rzecz ostatnia, ale może najważniejsza. Wybór firmy zajmującej się przeprowadzką. Możemy oczywiście zrezygnować z tego pomysłu i samemu samochodem przewozić wszystko na raty, ale według mnie szkoda zachodu i nerwów. Taksówka bagażowa Warszawa nigdy jeszcze mnie nie zawiodła. Dzięki taxi nie było kłopotów z przewiezieniem żadnego mebla i za każdym razem udało się wszystko zmieścić w jednym kursie. Nie jest to aż tak droga inwestycja jakby się mogło wydawać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz