
Taksówki to wygodna forma transportu, łatwo dostępna, szybka i niedroga. Żeby być jednak konkurencyjnym trzeba mieć odpowiedni samochód, który nie tylko jest przystosowany do przewozów osób i bagaży, ale też wytrzyma znoje codziennej jazdy przez długie lata, a musicie wiedzieć, że taksówki codziennie przebywają ogromne dystansy, któregoś dnia mnie osobiście udało się zrobić prawie 500 kilometrów po mieście, to nieźle biorąc pod uwagę 10 godzin pracy. Samochody szybko się zużywają, tym bardziej że kliencie nie są zbyt troskliwi, a już zwłaszcza Ci wstawieni potrafią zapaskudzić tył taksówki, jest za to opłata oczywiście, ale ktoś to musi posprzątać – ktoś czyli ja. Ja ja nie tęsknię za jazdą taksówką osobową.
Z perspektywy kierowcy tak obciążanego samochodu jakim jest taxi, mogę powiedzieć, że najlepsze są diesle, mimo iż większość osób uważa że lepiej sprawdzają się „na trasie” niż podczas jazdy miejskiej, ich silnik może wytrzymać naprawdę dużo, co poniektóre samochody kolegów miały już na koncie kilkaset tysięcy kilometrów bez remontu silnika. Oczywiście ważna jest marka i model samochodu, ja osobiście jeździłem Mercedesem-Benz W124 na dieslu, czyli rozwiązanie sprawdzonym od lat i niedrogim, jest to naprawdę samochód nie do „zarżnięcia”.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz